50 twarzy grzanego wina.

Jaki jest najlepszy GRZANIEC według doświadczonego BARMANA?

Ten temat jest niewyczerpywalny. Właśnie wpisałem w wyszukiwarkę „Najlepszy przepis na grzane wino” i dostałem oczopląsu. Jest tego mnóstwo i każdy przepis jest najlepszy. Sprawdziłem kilka stron i okazuje się, że wspólnymi dodatkami są: goździki, laska cynamonu, anyż, pomarańcze, miód, plastry jabłka, kardamon, wanilia.

Trudno się tutaj spierać, faktycznie to są bardzo smaczne dodatki. Dlaczego zatem większość osób kupuje pakę goździków, pomarańczę i „mieszankę do grzańca”. Pewnie, jest to szybkie, smaczne i w sumie wystarczające. No właśnie, wystarczające. To określenie wywołuje we mnie skrzywienie twarzy, jak małe dziecko pierwszy raz poliże cytrynę.

Dlaczego?

Nie mogę znieść przeciętności w wielu aspektach, a najbardziej w kwestii przygotowania sobie napoi. Na słowo „grzaniec” pojawia się u mnie w myślach i wyobraźni aromatyczny dymek, który zwiastuje w całej kuchni bogactwo aromatów. Nie tylko winnych, ale także dodanych dodatków. Gdy testuje z łyżki pierwszego łyka, nie jestem w stanie się zatrzymać na jednym, co chwile podpijam kolejne mini porcje.

Czy mój grzaniec jest szczególny?

A i owszem. Tworze zawsze najlepszą wersję z tego co właśnie podpowiada mi wyobraźnia i dostępne składniki. Bardzo często testuje nowe dodatki. Czasem doleje sobie nalewki wiśniowej, dorzucę suszonych owoców, dodam odrobinę ziół, przyprawy, które mogą delikatnie przełamać smak.

Cukier?? A na co to komu? Ostatecznie może być smakowy syrop cukrowy, który sam ugotowałem dodając tylko naturalne składniki. Najlepiej oprzeć się na miodzie, ostatecznie erytrytol (prawdopodobnie najzdrowszy zamiennik cukru)

Suszone owoce? No raczej: śliwki, morele, wiśnie, ananasy, rodzynki, jagody goji etc. Podczas podgrzewania wina uwolnią swój aromat i będą ciekawą przekąską, którą możemy odcedzić i podać z boku.

Przecież Grzaniec uderza do głowy! A Ty Barmanie alkoholiku proponujesz jeszcze wkładkę?

No jasne, że tak! Fajnie jest wypić jedną lub dwie butle wina na głowę. Co powiesz na to, jeśli zaproponuję na butelkę wina: 100ml wiśniówki? Najlepiej własnoręcznie robiona, wyczekaną kilka miesięcy aż smak dojrzeje. Czyż nie będzie to się wpisywać w klimat całej konstrukcji wina? A jeśli może to być za mocne, to podziel się swoim grzańcem z bliską osobą.

A może jakieś ziółko?

Ja osobiście nie jestem wielkim fanem ziół w koktajlach, ale nie będzie zbrodnią przetestowanie takiej kompozycji z gałązką rozmarynu. Wrzuć ją do szklanki, w której będziesz pić swój aromatyczny trunek.

Czy warto się starać? No jasne, że chyba raczej warto.

Zajrzyj do dobrze wyposażonego warzywniaka, czy egzotycznego działu w dużym sklepie. Znajdź w produktach nową inspirację, wyobraź sobie idealne połączenie. Kup i zrób. Postaraj się dla kogoś, postaraj się dla siebie.

Uwaga. To nie jest zwykły blog, w którym sobie pogadam i jutro zapomnisz o tym.

Czytając ten wpis, właśnie otrzymujesz zadanie. Skomponuj w najbliższy wolny dzień grzane wino, dodaj do niego składniki, których jeszcze nigdy nie miałeś/aś okazji dodać. Przelew w termos i zaproś męża/ dziewczynę/ przyjaciela/ nowego absztyfikanta/ kogoś z rodziny…. Na spacer!

Minimum 30 minut spaceru będzie wyjątkowym prezentem dla zdrowia. Zrób przystanek w jakimś wyjątkowo ładnym krajobrazie i delektuj się swoim aromatycznym grzańcem. Będzie pyszny, ponieważ postarałeś/aś się!

Bardzo lubię spacery z grzanymi napojami, gdyż grzeją zawsze dwa razy. Wpierw podczas spożywania, a później gdy już dotrzesz do ciepłego pomieszczenia, wtedy dopiero uderza do głowy rozgrzewająca moc alkoholu.

Zatem, jeśli chcesz wiedzieć jaki jest najlepszy przepis na grzane wino?

Odpowiedź jest jedna: Wino przygotowane z pasją oraz wyselekcjonowanymi przez nas wyjątkowymi składnikami.

Na koniec zapraszam Cię do obejrzenia mocno humorystycznego filmu, w którym tworzę PIERUŃSKIE GRZANE WINO dla siebie i swoim przyjaciół.

A jeśli chcesz się dowiedzieć wielu ciekawych informacji na temat jego produkcji? profesjonalnej degustacji, doboru przekąsek?
Przy okazji poznać sposób na oszczędzenie czasu i pieniędzy podczas wyboru wina w sklepie, koniecznie zgłoś się po darmowy e-book.

Wejdź tutaj: Darmowy e-book

50 twarzy grzanego wina.

2 komentarze do “50 twarzy grzanego wina.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń na górę