Barmańska zabawa na planie serialu

Barman! Lej te kole!

Dokładnie tak. Dostałem krótki angaż jako statysta Barman na planie zdjęciowym. Moim zadaniem było wykonanie drinków dla ponad 100 statystów oraz nauczenie głównych bohaterów serialu sztuki barmańskiej. Krótkie sceny z tworzeniem koktajli wyszły smakowicie. Czytając dalej, dowiesz się więcej o moim debiucie przed kamerą.

Profesjonalny Barman na planie filmowym, poszukiwany!

Tak brzmiała oferta pracy na pewnej grupie gastronomicznej. Moja wspaniała koleżanka przesłała mi ofertę odegrania krótkiego epizodu jako barman. Niewiele myśląc wysłałem swoje zgłoszenie ze zdjęciami. Zrobiłem to po ponad dwóch godzinach od pojawienia się ogłoszenia, a pod ogłoszeniem był już spory ruch zrobiony. Nic nie tracę, dużo wolnego czasu w zapasie, dlaczego miałbym nie skorzystać?

Po kilku godzinach dostałem odpowiedź, w której doczytałem o warunkach pracy na planie. Miały to być dwa dni zdjęciowe do nowego serialu na HBO. Oczywiście wyraziłem chęć do tej misji, przesłałem swój numer telefonu i pod wieczór odbyłem rozmowę z rekruterką. Tak! Wyłoniono mnie oraz dwóch innych barmanów spośród masy zgłoszeń. Reżyser zaakceptował moją personę i już na drugi dzień miałem się stawić o 9 rano na szybkie wykonanie testu na covi. Następnie grupami prowadzono nas na plan zdjęciowy, który mieścił się w świeżo otwartym hotelu Roberta De Niro, Nobu w centrum Warszawy.

Pierwsze kroki na planie filmowym.

Od wejścia czuję się dobrze w towarzystwie całej ekipy. Zapamiętują moje imię, prowadzą przez każdą część pomieszczeń, dostaje szybki rozkład jazdy i zaproszenie na kawę i ciastko. 

Już z daleka wyczułem dwóch innych barmanów, to się czuje. Razem mieliśmy pełnić rolę nie tylko statystów, ale osoby, które szybko przygotują stanowisko barowe oraz drinki dla wszystkich statystów. Tego dnia miało być około 100 osób. Zabraliśmy się więc do pracy. Dosyć szybko wyprodukowaliśmy dziesiątki napojów, które przed kamerą przypominały wino czerwone, Prosecco, Whisky on the rocks, Cuba Libre, Tequila Sunrise, czy Wódka Sour. Ja dodatkowo pracowałem nad najlepszą dekoracją (z dostępnych składników) do kobiecych koktajli. Nad naszą barową częścią czuwało kilka osób pomagając nam rozwiązać sporo spraw technicznych, rozmieszczać gotowe drinki, szukać i dokładać produktów.

Mimo iż to były tylko dwa dni spędzone z tą ekipą, to momentalnie poczułem się w drużynie i z chęcią wychodziłem z nowymi pomysłami, aby dobrze to wszystko wyglądało na ekranie. Wszyscy byli nam pomocni, reżyser zapamiętał nasze imiona od samego początku i dawał mi sporo wskazówek co robić, finalnie też sporo razy otrzymałem pochwałę, za dobrą współpracę. Zobaczyłem także, jak ważna jest dyscyplina podczas zdjęć. Każda osoba w pomieszczeniu dokładnie musi znać swoją rolę i położenie, tak aby jednym ciągiem stworzyć materiał filmowy. Problemy techniczne się zdarzają, ale ewidentnie widać, że ekipa jest przygotowana, na wiele problematycznych sytuacji.

Barman czy statysta? Oto jest pytanie.

Już w połowie pierwszego dnia czułem się jak prawdziwy barman, bo miałem widownię w postaci innych statystów czy aktorów. Z uśmiechem na twarzy wprawiałem w ruch butelki i sprzęt barmański, prezentowałem swoje metody tworzenia koktajli, odpowiadałem na różne pytania, opowiadałem jakąś historię. Oczywiście taka zabawa trwała do momentu, jak ludzie zaczęli mnie traktować osobistego barmana, wypijając moje kreacje, które były ich rekwizytami. Prosząc mnie o kolejnego drinka. Szybko jednak się obudziłem z tej sielanki. Musiałem zaznaczyć wyraźnie, że nie jestem ich barmanem, tylko takim samym statystą jak oni. Jednak trochę za dobrze wprawiłem towarzystwo w nastrój. Przede wszystkim miałem dużo pracy z dolewaniem drinków i dopełnianiem butelek do dubli. Z każdej sceny było minimum 4-5 dubli.

Drugi dzień, więcej twarzy, więcej dubli.

Drugi dzień był jeszcze bardziej pracowity, do napojenia już 130 statystów. Dodatkowo więcej się działo w przestrzeni baru. Wokół mnie krążyły kamery i trzeba było zgrabnie unikać kolizji. Powtarzające się duble i ujęcia z różnych punktów widzenia szybko stają się nudne i męczące. Praca aktora okazuje się być także żmudna i czasochłonna. Musisz być cały czas nabuzowany energią, by powtórki wychodziły tak samo lub lepiej. Rytmu nadaje muzyka, aby chwile przed słowem „AKCJA!” rozluźnić się, potupać nóżkami i pouśmiechać się do wszystkich dookoła. Biegający reżyser po całym planie bardzo zgrabnie wszystkich ustawiał.

Jak wygląda współpraca z głównymi aktorami?

Szczerze mogę powiedzieć, że oprócz profesjonalnego podejścia i skupienia na twarzy, są chwile na krótkie uprzejmości i krótką wymianę zdań. W stosunku do mnie zachowali się po przyjacielsku, brali pod uwagę moje barmańskie uwagi, a przymykali oko na aktorskie braki. Swoje popisy barmańskie tworzyłem ramię w ramię z głównymi aktorami. Co więcej, wymyślałem elementy, które będą apetycznie i profesjonalnie wyglądać przed tv.

Od zawsze czułem lekkie zażenowanie, do totalnie amatorskich scen barmanów w tle. Co prawda, mało kto zwraca uwagę na to, czy ci barowi statyści poprawnie trzymają butelkę czy shaker. Ja uważam to za błąd, ponieważ w najlepszych produkcjach filmowych nie ma miejsca na odpuszczanie dbałości o detale. A profesjonalizm w serialach typu “ukryta prawda”, sprawia zawirowanie zwrotne w moim żołądku. Dlatego postanowiłem odczarować tą niechlubną kwestię i robić to PROFESJONALNIE. Dodatkowo zrobiłem kilku minutowe szkolenie barmańskie rozczochranej blond aktorce. Wspólnie wykonywaliśmy koktajle, elementy shake’owania + krótki serwis. Ewidentnie zajarała się nawet tak krótkim epizodem pracy za barem. Musiałem jej przyznać rację, bo jest to świetna zabawa. Może i męcząca w kilkuletniej perspektywie, ale warta doświadczenia.

Kiedy emisja nowego serialu HBO?

Niestety nie mogę zdradzić w tym momencie za wiele szczegółów dotyczących nazwy serialu czy grających w nim aktorów, ponieważ odcinki pojawią się dopiero na wiosnę 2022 roku. Na pewno będzie o nim głośno. Scenariusz wydaje się ciekawy, lecz nie będę niczego chwalił, bo wiadomo jak to jest z polskimi serialami…

Mam w planach zmontować krótki film, ponieważ posiadam materiały na krótki odcinek. Muszę z tym niestety poczekać do premiery filmu. Była to dla mnie świetna przygoda, tym bardziej, że mogłem wykorzystać swoje umiejętności barmańskie w zupełnie nowej branży. Jeśli śledzicie mój kanał na Youtube Maska Barmana, to możecie zauważyć, że dopiero wykonuje pierwsze kroki przed kamerą. Osobiście widzę progres w tej kwestii i z większym luzem przekazuję swoją wiedzę do kamery. 

Wyczekujcie kolejnych wpisów. Na pewno Was poinformuję, gdy już serial będzie gotowy. Sam jestem bardzo ciekaw jak wypadłem przed kamerą, czy doczekam się premiery?

Jestem na ściance. Ściśle tajnej ściance.
Barmańska zabawa na planie serialu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń na górę