Barman na wesele? Nie polecam.

Zanim zdecydujesz się na mobilnego barmana, dobrze się zastanów!


Spis najważniejszych treści:

1. Podstawowym atutem dużej agencji barmańskiej jest atrakcyjna cena.

2. Jak zachowuje się barman AMATOR?

3. Nie chcecie złodzieja na swoim weselu.

4. Czy można zatem ufać barmanom na weselu?

5. W jaki sposób szukać barmana na wesele?

6. Pierwsza rozmowa z barmanem.

7. Koniecznie sprawdźcie umiejętności barmana.

8. Jak wyrobić sobie zdanie czy coś jest dobre, czy nie?

9. Dobrze sprawdźcie warunki umowy.

10. Ważne! Uprzedźcie właścicieli sali, że będzie barman na weselu.

11. Ile kosztuje barmana na wesele?

12. Dlaczego warto zainwestować w DOBREGO BARMANA?

13. Kto najczęściej oblega bar podczas przyjęcia? I dlaczego nie są to mężczyźni.

14. Zamówcie barmana, a nie pożałujecie.

BONUS: Zobacz, jak pracuje dobry barman.

BONUS 2: Jak oszczędzić na weselu? Zrób domową cytrynówkę na wiejski stół lub prezenty pożegnalne.


Duże agencje barmańskie czy samodzielny barman weselny?


Dziś przedstawię swój punkt widzenia jako barman, który przepracował na dziesiątkach wesel oraz jako anonimowy gość weselny, który kilkanaście mobilnych barmanów przetestował. Na weselach pracowałem raczej dorywczo, ponieważ miałem swoje stałe miejsce w dobrej restauracji. Pracowałem jako barman, który miał tylko wykonać obsługę podczas przyjęcia. Wtedy otrzymywałem zlecenie od dużej firmy eventowej, więc wszelkie kwestie organizacyjne i produktowe mnie nie dotyczyły. W ten sposób przepracowałem kilka wesel, dzięki czemu z jednej strony zdobyłem doświadczenie oraz pełny obraz pracy wyjazdowej. A z drugiej strony zawiodłem się na pracy u kogoś, bo nie mogę sam ingerować w to, co podaje gościom. Miałem do wyboru same nudne i niskiej jakości składniki. Dlatego w pewnym momencie postanowiłem się zająć imprezami weselnymi na własną rękę, ponieważ miałem ciekawe pomysły na ofertę, która będzie inna niż wszystkie.


Swoją przygodę jako barman na wesele, rozpocząłem w jednej z najbardziej popularnych firm eventowych w Polsce. Podstawową ich usługą było wynajmowanie mobilnych drink barów na wesele oraz robienie pokazów barmańskich. Największą popularnością cieszyli się w województwie Mazowieckim, ale bardzo często jeździliśmy ponad 200km poza Warszawę. Na wstępie odbyłem krótkie szkolenie z dekorowania drinków. Trzeba przyznać, że te ozdoby były prezentowały się bardzo ładnie. Co nie zmienia faktu, że były to przerośnięte „sałatki owocowe”. Zbyt krzykliwe, przysłaniające istotę koktajlu i często większe od samej szklanki. Koktajl ledwo trzymał pion, ponieważ środek ciężkości był dosyć wysoko. Mi się to nie podobało. Jako barman koktajlowy przykładam zdecydowanie większą uwagę na dopracowanie smaku, niż ozdoby. W tym wypadku było zupełnie na odwrót.


Nie zrozumcie mnie źle. Oczywiście, że wygląda to fantastycznie na zdjęciach. Jest to świetna reklama i wzbudza ogólny zachwyt. Problem w tym, że barmani szkoleni byli praktycznie tylko pod kątem tworzenia wymyślnych ozdób. To był zdecydowanie główny atut tej firmy. Jako naukę tworzenia drinków zrobiono krótki test w „wymyślaniu składu drinka bezalkoholowego”. Wystarczyło wlać sok i jak miał być kwaśny, dolewałeś cytryny, a jak słodki, to lało się syrop cukrowy. No skandal jak dla mnie.

Jakich barmanów NIE POLECAM?

Przecież istotą koktajli jest ich smak, dlaczego więc większość weselnych barmanów nie potrafi zrobić dobrego drinka? W efekcie goście dostawali wódkę z sokiem pomarańczowym i mixem kolorowych syropów cukrowych. Grunt, żeby były kolorowe warstwy, parasolki i dzikie węże. Jak się ktoś ładnie uśmiechnął, to dostawał koktajl premium, z dodatkiem likierów typu malibu. W mojej ocenie nie wykracza to poza umiejętności totalnego amatora, a przecież na Waszym weselu powinno być idealnie, płacicie za coś wyjątkowego i niepowtarzalnego. Tego typu sceny strasznie kłuły mnie w język, a takich barmanów jest mnóstwo. Sam jako gość weselny spotkałem może jednego porządnego artystę, który potrafił spełnić podstawowe oczekiwania w smaku.

Barman na wesele tworzy koktajl w ananasie.

Podstawowym atutem dużej agencji barmańskiej jest atrakcyjna cena.


Zatrudniano przeciętnych barmanów, proponując zdecydowanie zaniżoną stawkę lub wypłaty w partiach. Kolejnym sposobem było wysłanie jednego doświadczonego razem z totalnym świeżakiem, który nigdy nie pracował jako barman. Jego umiejętności oczywiście były zerowe. Takie niedoświadczone osoby dostawały propozycję w stylu „My Cię przeszkolimy, ale pierwsze wyjazdy zrobisz za darmo”. W ten sposób można było przemielić setki chłopaczków, którym obiecano zostanie barmanem. Ja się na to nie dałem nabrać i nigdy za darmo nie pojechałem. Dodatkowo był szereg opłat za „pożyczenie sprzętu”, rozbite szkło. Tak się zarabia na barmanach. Myślę, że to ważny powód, żeby wynająć samodzielnych barmanów z pasją. Mamy pewność, że zależy im na zrobieniu dobrego wrażenia, ponieważ pracują na własne konto.


Na czym oszczędzają duże agencje barmanów?


Na produktach. To jest oczywista sprawa. Jeśli macie ofertę z open barem, to wiedzcie, że łatwo jest oszczędzić kupując bardziej budżetowe produkty.
Z jednej strony w ofercie są niesamowite dodatki: likiery, owocowe puree, egzotyczne owoce, zioła. Z drugiej strony serwowane one są zazwyczaj tylko na początku, gdy liczy się pierwsze wrażenie (pierwszy i drugi łyk). Później, gdy już towarzystwo będzie wstawione, lepsze składniki odstawia się w kąt. Czasem gość się upomni o taki pyszny drink z początku imprezy, to zazwyczaj go dostanie lub usłyszy „był taki dobry, że właśnie się skończył. Zrobię Ci coś lepszego”. Co tak naprawdę oznacza „doleje czegoś kolorowego, żeby wyglądało na lepszy”.


Kolejnym zabiegiem jest kupowanie zdecydowanie gorszych zamienników oryginalnych alkoholi. Wystawia się w pierwszej kolejności butelki markowych whisky, rumu czy ginu. A pod barem czeka kilka butelek najtańszych alternatywnych płynów. Na początku widzisz kolorowe mocne alkohole, później robi się głównie na wódzie. Przecież na weselu chodzi o to by się dobrze napić, zjeść i bawić. No i słusznie. Mimo wszystko ktoś na tym zarabia w nieelegancki sposób. To jest jednocześnie efekt zaniżonej wyceny oferty.


Alkohole, które zostaną po imprezie zostają przelewane i wykorzystane w następnym weselu.

Oczywiście to nie jest nic złego. To nie są owoce, które mogą zaraz stracić swoją świeżość. Bardziej chodzi o rodzaj umowy z Parą Młodą. Warto przyjrzeć się czy alkohol pozostały po obsłudze przechodzi na własność młodych. Sprawa jest oczywista. Innym rodzajem jest sam „open bar”, w którym organizator obsługi gwarantuje, że alkohol się nie skończy, wtedy on zabiera wszystko. Jednak tak jak wspomniałem wcześniej, może być sporadycznie używany lub wątpliwej jakości.

100% Soku z cytryny?

Do kolejnych grzeszków barmanów na weselu należą niskiej jakości soki owocowe. Przedstawię to na przykładzie używania do koktajli zakwaszacza typu „cytrynka rolnik”. Jeśli nie mieliście okazji przeczytać składu, to śpieszę z pomocą: „Zaprawa cytrynowa składa się z wody, soku cytrynowego (10%), cukru, kwasu cytrynowego, naturalnego aromatu cytrynowego, przeciwutleniacza i substancji konserwującej”. Tak bardzo barmanom się nie chce wycisnąć soku z cytryny, że wlewają do drinków takie rzeczy. Zrozumiałbym nawet zmieszanie świeżego soku z cytryny z tą cytrynką chociaż pół na pół. Reszta przypadków jest poniżej krytyki.


Jak zachowuje się barman AMATOR?


Czy wspomniałem już o zachowaniu barmanów w trakcie obsługi? Raczej nie, czytajcie dalej. Na weselu piją prawie wszyscy: goście, obsługa, zespół weselny oraz barmani. Mniej lub więcej. Jest to rodzaj bardzo luźnej imprezy, czasem „trzeba” wypić jednego z gośćmi, pod warunkiem, że nie prowadzisz później samochodu. W tej kwestii jestem neutralnie nastawiony: Wypić dwa kielichy za zdrowie Państwa Młodych? Czemu nie. Można się dobrze nastawić do pracy, łatwiej się zrównać z energią gości. Problem się pojawia, gdy barman nie potrafi się zatrzymać i zaczyna się bawić lepiej od gości. Staje się wolny, leniwy, niedokładny, opryskliwy, gadatliwy, więcej bajeruje niż pracuje. Nie każę nikomu latać z alkomatem, ale w trakcie podpisywania umowy warto wspomnieć, że pijaństwa nie tolerujecie.


Nie chcecie złodzieja na swoim weselu.


Na koniec muszę otwarcie powiedzieć, że barmani kradną alkohol. Dotyczy to każdej jednostki. Bywa, że i pracownicy sali weselnej częstują się butelkami z magazynu. Czasem goście weselni na siłę wpakują nam pod bar butle za obsługę. Jak jeszcze nie robiłem wesel „na swoje konto”, zdarzyło się czasem wrócić z butelką. Raczej jako towarzysz zbrodni, niż prowokator. Bo tak robił prawie każdy. Mimo wszystko uważam to za duży nietakt.

Warto mieć magazyn alkoholi pod kontrolą. Najgorsze co słyszałem, to barmani, którzy wynosili skrzynkami wódkę. W głowie mi się to nie mieści, na szczęście są to już skrajne historie. Brak słów.


Szok? Trudno, miało być szczerze.


Chyba nie ma w tym wielkich kontrowersji? Prawdopodobnie wszyscy się tego domyślają, ale nikt jeszcze głośno tego nie powiedział. Na pewno nie zależy mi na wbiciu kija w mrowisko, czy ostrej krytyce swoich kolegów. Jest to w dużej mierze problem wzajemnego wyzysku. Młodzi szukają NAJTAŃSZEJ oferty, firmy się uginają, obcinają, gdzie się da i w efekcie też proponują barmanom NAJNIŻSZE stawki. A barmani? Szukają sobie DODATKOWEGO wyjścia na plus. Każdy sobie rzepkę skrobie.

Konkluzja jest taka. Przepytajcie dokładnie barmana, którego chcecie mieć na weselu. Nie patrzcie na niego jak na złodzieja, tylko po prostu na luzie porozmawiajcie. Waszym celem jest się dowiedzieć, czy w tej ofercie są dobre wyliczenia i starczy produktów do końca imprezy


Jaki był mój sposób na ten problem? Starałem się zawsze podkreślić to, na ile koktajli jest oferta. W sytuacji, gdy obawiałem się zbyt dużego obłożenia zawsze proponowałem zwiększenie budżetu na dodatkowy alkohol. Rozumiem, że koszty wesela są ogromne i nie każdy ma nieograniczony budżet. Jednak warto dobrze to przekalkulować, bo rzadko kiedy jest małe obłożenie. Już w połowie imprezy wszystko powili się kończy. Jest to zrozumiała sytuacja, gdy ludzie często po raz pierwszy korzystają z usług barmana na weselu i chcą całkowicie wykorzystać tą okazję. Skoro jest za darmo, to bardzo szybko schodzi. Co w takiej sytuacji może zrobić barman? Często wsiadałem w samochód i jechałem do najbliższej stacji: po lód, czy też kolorowe alkohole.


Czy powinienem zrobić droższą ofertę? W której miałbym pewność, że składników starczy do końca imprezy. Oczywiście, że tak należy zrobić. Wtedy niestety przegrywa się z tańszą konkurencją, która używa budżetowych zamienników. Tak powstaje błędne koło.
ZA ILOŚĆ I JAKOŚĆ płaci się odpowiednią cenę. Pamiętajcie o tym.


Czy można zatem ufać barmanom na weselu?

Oczywiście, że tak! Wystarczy tylko przeprowadzić odpowiednią weryfikację.
Jestem tutaj po to, aby Wam sprawę ułatwić. Czytajcie dalej.



W jaki sposób szukać barmana na wesele?


Pierwszym krokiem jest przeszukanie ogłoszeń barmanów, znajdziecie je na stronach typu OLX, fora weselne, grupy na FB. Zanim dostaniecie oczopląsu, wyłońcie 5-10 ogłoszeń, które się wyróżniają i nie śmierdzą tandetą.

Następnie poproście o ofertę na maila. Polecam zawczasu skomponować sobie regułkę, w której zawrzecie:

Datę i miejsce wesela, ilość osób, z przenośnym barem czy bez. Możecie przy okazji wspomnieć, czy interesuje Was pakiet z alkoholem po ich stronie.

Koniecznie wpiszcie w wyszukiwarkę google / facebook nazwy wyłonionych agencji barmańskich, żeby sprawdzić czy mają swoją stronę internetową. Jeśli działają już dłużej w tej branży, to powinni być widoczni w sieci. Dzięki temu znajdziecie istotne dla Was opinie. A to daje pewność, że nie jest to firma „krzak”, jakich pełno na rynku. Gdy coś spartaczą, to zmieniają nazwę i można tak przetrwać. Takich firm nie chcecie.

Następnie, gdy uda się wyłonić 3 najciekawsze propozycje, czas na konfrontacje. Podczas rozmowy telefonicznej powinni przekonać Was do spotkania na żywo. Myślę, że barman zawsze powinien być świadomy swojej oferty i z wielką gracją przekazać najważniejsze informacje na temat tego co oferują. Osoba, którą szukacie jest krasomówcą i jeśli potrafi kwiecistym językiem zaciekawić Was swoim asortymentem, bierzcie właśnie jego.


Pierwsza rozmowa z barmanem.

Upewnijcie się, że rozmawiacie z odpowiednią osobą.
Polecam odbyć treściwą rozmowę z osobą, która faktycznie będzie obsługiwać gości na Waszym weselu. W przypadku dużych agencji barmańskich zwykle rozmawia z klientami przeszkolony sprzedawca, który prawdopodobnie będzie namawiał Was według swojego scenariusza. W tym momencie musicie ocenić samemu, czy chcecie zaufać firmie, która podstawi losowych barmanów. Poznacie ich dopiero w dzień imprezy. A co, jeśli będą amatorami, o nagannej aparycji, bez zębów itd. Faktycznie, są to skrajności, ale może to się przytrafić właśnie Wam!

Kilka lat temu zajmowałem się obsługą wesel i eventów na własny rachunek. Tworzyłem odpowiednią ofertę dopiero po wysłuchaniu potrzeb Pary Młodej. Zawsze odbywałem rozmowę na żywo, telefoniczną oraz mailową. Opowiadałem o swojej strategii pracy podczas przyjęcia, a także składnikach i alkoholach na jakich pracuję. Na każdym etapie wesela: przed, w trakcie i po zakończonej imprezie byłem odpowiedzialny za to co się dzieje za barem. Czy takie podejście jest gwarancją spokoju i zadowolenia z odpowiedniej obsługi barmańskiej? Zdecydowanie tak.


Koniecznie sprawdźcie umiejętności barmana.


Nie wszystko złoto, co się świeci. Niech jego słowa będą poparte również czynami. Niech opowie, jaki jest jego staż pracy za barem, a także w jakich miejscach zdobywał doświadczenie . Sprawdźcie wyrywkowo te lokale. Czy są to miejsca o dobrej renomie i ciekawym asortymentem.
Na pewno powinien przesłać zdjęcia swoich kreacji. I tutaj uwaga. Rozumiem, że możecie być laikami w tym temacie. Kolorowe fotografie drinków mogą Wam się wizualnie spodobać. Czytaj: niebieskie kamikaze, płonące 'szociki’, ładne ozdoby, parasolki itp. Porównajcie koniecznie inne zespoły, bo dla mnie to jest typowy przeciętny weselny barman. Coś tam niby umie, ale uwierzcie mi, nic szczególnego. To jest jeden i ten sam styl robienia drinków. Poproście go o dokładny opis tego, co będzie Wam serwował podczas wesela.

Do czego zmierzam? W skrócie chodzi o jego umiejętności obsługi gości według preferencji. By być dobrym doradcą, powinien szybko zaproponować propozycję słodkich i kwaśnych drinków. Zapytajcie także o wariant wytrawny. W upalne lato bardzo ważne będą też orzeźwiające koktajle, czy ma w zanadrzu coś wiecej niż Mojito? Które, na marginesie, każdy ma w swojej ofercie, ale nie każdy potrafi je wykonać poprawnie.


Jak wyrobić sobie zdanie czy coś jest dobre, czy nie?


Dobrym pomysłem będzie odwiedzenie dobrego koktajlbaru. Gdzie szukać? Znajdziecie je na pewno w większych miastach. Tam pracują profesjonalni barmani, którzy na pewno zrobią Wam poprawnie jeden z kilku koktajli takich jak: Mojito/ Wódka sour/ Cosmopolitan/ Daiquiri / Negroni. W ten sposób dowiecie się jak powinny smakować poprawnie zrobione koktajle. Następnie niech Wasi kandydaci zrobią te same propozycje. Powinni oni pracować gdzieś za barem stacjonarnie lub przyjąć Was w swoim biurze etc. Jeśli nie jest w stanie Wam nic zaproponować. Odpuśćcie sobie.

Gdy ja chodziłem na swoje pierwsze spotkania z Parami Młodymi, stresowałem się trochę jak na rozmowie o pracę. Chodziłem bez scenariusza, a w efekcie po prostu robiłem swoje. Będąc naturalny rozwiewałem wszelkie wątpliwości, ponieważ sprzedawałem siebie, podpisanie umowy było formalnością. Pary same stwierdzały, że ufają mi, bo widać, że wiem co mówię i stworzę na pewno ciekawe menu. Zdecydowanie mieli rację. Zawsze zapraszałem na testowy koktajl do mojego miejsca pracy. Najczęściej wpadali już po wszystkim, a czasem nawet podczas obchodzenia swojej rocznicy małżeństwa.
Pamiętaj, że kompetentny barman powinien wypytać Was o wszystkie potrzebne informacje. Przewidzieć możliwe problemy lub okoliczności. Najważniejsze jest to, że zabiera z Waszych barków wszelkie organizacyjne trudności. Dlatego musi wzbudzić swoją wiedzą i doświadczeniem Wasze zaufanie.


Zobacz, jak pracuje dobry barman.

Mamy stan pandemii, więc oczywiście jest utrudnione chodzenie po barach, żeby sprawdzić smak dobrych koktajli. Śpieszę z pomocą i pokaże Wam w jaki sposób JA pracuję. Na tym filmie pracuje w sposób luźny i humorystyczny, więc zwróćcie proszę uwagę raczej na składniki i sposób tworzenia koktajlu. Wykonuję bardzo popularny koktajl jakim jest Wódka Sour *(czyt. sałer, czyli na kwaśno). Bardzo łatwo zepsuć ten drink, nie mając odpowiednich składników, wiedzy i umiejętności.

Wódka Sour w moim wykonaniu. Więcej na Youtube MASKA BARMANA.
Wejdź na kanał YT i subskrybuj #maska barmana


Dobrze sprawdźcie warunki umowy.


Zazwyczaj jest to krótka uniwersalna umowa. Warto jednak zwrócić uwagę, czy nie ma dodatkowych kosztów małym druczkiem. Najczęściej dopłaca się do rozbitego szła. Jest to jak najbardziej w porządku, pod warunkiem, że jest jakiś ustalony bufor strat, a cena zbitej szklanki nie przekracza faktycznej wartości. Warto dogadać koszt przedłużenia obsługi o kolejne godziny. Pewnie będziecie musieli wpłacić zaliczkę na rezerwację terminu. Pamiętajcie, by wszystko było zapisane na papierze. Co w razie nie odbycia się obsługi? powinien nastąpić jej zwrot oraz ewentualne konsekwencje.


Mało jest barmanów w Waszej okolicy?


Szukajcie odpowiednich kandydatów w okolicy dużych miast. Problemem może być przy ZBYT DUŻYM wyborze. Domyślam się, że będzie ciężko Wam przebrnąć przez setki ogłoszeń i wybrać z tłumu najlepszą ofertę na obsługę Waszego wesela.
Moja rada, to szukajcie indywidualistów, osoby wyróżniające się z tłumu, ale miłą aparycją. Na pewno nie chcecie mieć barmana, który nie ma własnego stylu, jest zadufany w sobie, a mimo to przerobił multum wesel. Opisy większości ofert na mobilnych barmanów są często jak odbicia lustrzane. „Najlepsi, wyjątkowi, kolorowi, owocowi, parasolkowi”. A na zdjęciach te same warstwy tęczy.


Jeśli faktycznie mało jest ciekawych ofert w Waszej okolicy, koniecznie rozszerzcie swoje poszukiwania na całe województwo lub poza.
Często znani barmani na wesele są polecani pocztą pantoflową. Spytajcie swoich znajomych po ślubie o rekomendację. Zdarza się, że barmani z bardzo dobrą renomą przyjeżdżają na obsługę przez całą Polskę. Problemem może być utrzymanie świeżości produktów podczas tak długiej drogi . A także koszty paliwa + ewentualnego noclegu. Jeśli macie „luźny” budżet, warto zatem wybrać swoją wymarzoną drużynę i dogadać szczegóły. 200-300 km podróży barmanów, są do zrealizowania.

Raz nawet zdarzyło mi się jechać z Warszawy do Bieszczad, czyli około 450 km. Było to wesele znajomych znajomych, przez polecenie. Nie chciałem odmówić, tym bardziej, że z chęcią odwiedziłem swoje rodzinne strony. Jest to jednak duże wyzwanie, ponieważ trzeba zadbać o świeżość produktów, oraz odpowiedni transport np. lodu. Barmani mogą być również zmęczeni po podróży, a to może negatywnie wpłynąć na przebieg obsługi podczas wesela. Dlatego sprawa do głębszego przemyślenia. Pamiętam, jak raz trafiłem na wesele w dalekiej odległości, na ponad 230 osób. Dosyć mocno przedłużyło się sprzątanie i ogólny powrót po wschodzie słońca. Wtedy spędziłem ponad 24 godziny poza domem.


Ważne! Uprzedźcie właścicieli sali, że będzie barman na weselu.

Ten temat jest długi jak rzeka. W skrócie: przed podpisaniem umowy z salą weselną, porozmawiajcie o obecności barmanów. Czy właściciele się zgadzają, czy użyczą odpowiedniej przestrzeni na bar. Najważniejsza kwestia, czy będą również myli szklanki po koktajlach. Jest to najczęstsza kość niezgody, o jakiej słyszałem. Czasem trzeba dodatkowo dopłacić za tą funkcję, a niektórzy właściciele w ogóle nie zgadzają się na barmanów.


Ile kosztuje barmana na wesele?…


W skrócie: Wszystko zależy od ilości gości na weselu oraz tego, czy chcecie ofertę z alkoholem po stronie barmanów. Najbardziej standardowe oferty podstawowe to 2 barmanów którzy przyjeżdżają ze swoimi dodatkami do tworzenia koktajli (owoce do dekoracji, syropy, rurki, szkło, lód), dodatkowo z własnym przenośnym barem, jeśli nie ma takowego na sali. MINIMALNA średnia cena to 1700 zł. Nie celowałbym w barmanów, którzy cenią się niżej. OPTYMALNIE za dobrych barmanów warto zapłacić kwotę do 2000 zł w tym podstawowym pakiecie. Muszą jednak udowodnić, że warto wydać na nich tą kwotę.

Każda niższa oferta = słabe umiejętności barmanów/ jakości produktów/ gdzieś jest haczyk.

Jeśli ma to być pakiet z alkoholem i softami (soki, napoje gazowane) to MINIMALNA cena za pakiet to 2500zł (nawet do 3500 zł). Powinno starczyć na weselę do 150 osób.
Tutaj znów podaję przybliżone ceny, ponieważ dużo zależy od ilości godzin obsługi, ilości osób, jaki alkohol będzie na stolikach i jakie towarzystwo (dzieci/młodzi/ starsi). Na 200 osób + trzeba dokupić zdecydowanie więcej produktów. Zazwyczaj kobiety i dzieci generują największe zejście koktajli z baru.

… i dlaczego tak drogo?


Słucham? To jest drogo? Oczywiście mam nadzieję, że nikt tutaj nie wypali z takim tekstem. Jako kontrast możemy porównać barmanów z zespołem weselnym. Nie jest to tajemnicą, że dobre zespoły weselne też się cenią. Ceny 4000 – 5000 zł to raczej ceny startowe. Zespół oprócz kosztów dojazdów, to nie ma raczej innych kosztów dodatkowych podczas wesela. Jedyne co, to utrzymanie swojego sprzętu grającego lub spłata raty za niego. Barmani także poświęcili swoje pieniądze na sprzęt, szkło, szkolenia itp. A do każdego wesela barman ma stałe dodatkowe koszty jak serwetki, rurki, lód, szkło, soki, owoce, przeciery, produkty ozdobne, a także poświęca sporo czasu przygotowania i zakupy. Zazwyczaj podstawowa oferta już zawiera te podstawowe składniki.

Ile zarobi barman podczas wesela?


Barman musi zarobić 400 – 500 zł. Jest to standardowa stawka. Jeśli ceni się niżej, to jest to niezbyt dobry znak. Jeśli jakaś firma weselna proponuje barmanowi 200 – 350 zł za noc pracy, jest to wyzysk moim zdaniem.

Tym bardziej, jeśli sam organizuję wesele i poświęcam dodatkowo czas na zakupy, przenoszenie sprzętów, wyciskanie soków itd. A w dniu imprezy dojazd, rozstawienie całego baru, przygotowanie wszystkiego, 8-10 godzin obsługi, sprzątanie, pakowanie, dojazd do domu. Jest to średnio 12-16 godzin pracy w ciągu jednej doby.


Barman, który bierze na siebie całościowy trud z organizacją obsługi powinien zarobić więcej. Zależy to także od odpowiedniej konstrukcji oferty, zrobionych zapasów, ewentualnych rabatów na duże zamówienia etc. Nie ma co zaglądać mu do kieszeni, ciężko pracuje, niech ma.

Dlaczego warto zainwestować w DOBREGO BARMANA?


Jest to niewątpliwie duża atrakcja podczas wesela.

Jest to miejsce spotkań wszystkich gości. Czekając na swoje napoje zawiązują się nowe przyjaźnie, mieszają się ludzie z różnych stolików. Sprzyja to wypiciu wspólnie kolejki za zdrowie młodych. Często też sami nowożeńcy zapraszają poszczególne osoby do baru, aby porozmawiać i się wspólnie napić.


Barmani na weselu mimowolnie przyciągają wzrok.

Jesteśmy atrakcją podczas robienia drinków. Robimy to mniej lub bardziej widowiskowo. To nie jest nalanie piwa czy wódki, dobry barman to prawdziwa sztuka. Fajnie się obserwuje finezyjne ruchy, które są przez lata dopracowane.
Z barmanem odbywa się też wiele interakcji, jak ktoś jest samotny podczas wesela lub się nudzi, podchodzi po drinka. Nieustannie zabawiamy gości, tworzymy okazję do wzajemnego poznania się z innymi obecnymi na przyjęciu.


Profesjonalne podejście do gości.

Często zwracam uwagę na odpowiednie nawodnienie. Równocześnie, gdy ktoś wygląda na „zmęczonego”, dostaje bardzo lekkiego drinka. Czasem zamieniamy się w doktora, mamy też swoje metody na dolegliwości żołądkowe, proponujemy ziołowy napar. Jak widzicie PROFESJONALNY drink bar jest bardzo funkcjonalny. Barmani to obserwatorzy, są często w strategicznym miejscu, gdzie mogą w wielu aspektach pomóc.


Barman na weselu rozdaje szczęście.

Bawimy się razem z gośćmi, cieszymy się z ich szczęścia. Wysłuchujemy Was, a także opowiadamy swoje historie. Jesteśmy tutaj po to, żebyście bawili się najlepiej, ale w bezpiecznych proporcjach.

Czy barman na weselu to tylko modne widzimisię?


Dzisiaj, jest to coś więcej niż dodatek. Bardzo dużo zmienia się w trendach weselnych i lekko odchodzimy od tradycyjnego wiejskiego wesela. Tak jak kiedyś na stołach była dostępna tylko wódka, tak później pojawiło się piwo, wino czy whisky. Teraz wesele nie odbędzie się bez wiejskiego stołu, a w nim kolorowych nalewek i bimbru. Kolejna zmiana, to znikają kamerzyści, na rzecz fotografów. A zamiast zespołu muzycznego, coraz częściej słyszymy Dj-a w duecie z wodzirejem.
Dlatego jeśli chodzi o napoje podczas wesel, to obok czystej wódki, powinien znaleźć się mobilny Drink Bar.

Jakość czy cena?

A teraz wrócimy znowu do moich doświadczeń. Sam przechodziłem przez wiele trudnych etapów w swojej ścieżce kariery jako barman na weselu. Moja wizja została wielokrotnie zweryfikowana przez rzeczywistość. Tworzenie obsługi barmańskiej na weselach rządzi się swoimi prawami. Klimat barmanów i drinków zatrzymał się tam jakieś 20 lat temu. Ciężko przeskoczyć przez ten murek. Większość osób kocha niebieskie drinki z parasolką. To jest tanie, to się sprzedaje.

Chciałem wskoczyć poziom wyżej i jakość dobrych koktajlbarów przenieść na przyjęcia weselne. „Panie, a komu to potrzebne”. Jakość i zaangażowanie mają swoją cenę, której nikt nie chciał zapłacić. Niełatwo mi było zrozumieć, dlaczego moja oferta przegrywa z innymi konkurencyjnymi ekipami. Sprawdziłem więc inne weselne drink bary i się okazało, że są po prostu odrobinę tańsi. Na nic zdało się podkreślanie o swoim unikalnym charakterze drinków. W momencie, gdy obniżyłem ceny (ale nie standardy), to wesela zaczęły wpadać. Wniosek zatem jasny, chodzi niestety o pieniądze.

Moja pierwsza obsługa barmańska na weselu.

Chcąc otworzyć własną firmę z obsługą barmańską na weselu, sam musiałem zmierzyć się ze swoim pierwszym razem. Nie jest to łatwe. Przede mną pojawiło się wiele wyzwań. Chciałem od samego początku podążać za swoją wizją. Rzeczywistość bardzo szybko otworzyła mi oczy, ponieważ nie jest to takie proste, gdy nie ma się doświadczenia i próbuje się dogodzić wszystkim. Bycie zbyt uległym, stwarza pewne problemy. Jakie? Sprawdźcie jak było w moim przypadku?

Możecie przeczytać mój krótki wpis na blogu. Kliknij tutaj.


Kto najczęściej oblega bar podczas przyjęcia?
I dlaczego nie są to mężczyźni.

Na pierwszym miejscu są to oczywiście kobiety chcące wypić coś delikatniejszego. Co jest najlepszym uzupełnieniem sesji zdjęciowych w lustrze? No właśnie, kolorowy, przyozdobiony drink, który zdobędzie dodatkowe punkty wraz z elegancką kreacją zakupioną specjalnie na ten wieczór. Dla maluchów drink bar jest również wielkim przeżyciem, ponieważ po raz pierwszy mają okazję spróbować owocowej naturalnej lemoniady. Za moich czasów dzieciństwa, jedynym rarytasem była oranżada. Czy Wy też to pamiętacie drodzy czytelnicy?

Nie wypada mi napisać, że taki drink bar jest OBOWIĄZKOWY. Ale to się powoli staje częstym widokiem przy bardziej liczebnych imprezach. Jako goście widzimy w nim dużą wartość. Pamiętajcie, że nadal jest to moja subiektywna opinia, więc jeśli masz inne zdanie, zapraszam do dyskusji.

Pyszne drinki od barmana weselnego

Jeśli nadal zastanawiacie się nad taką atrakcją, to odpowiedź jest prosta:
Zamówcie barmana, a nie pożałujecie.


Tylko proszę Was, wybierzcie dobrze. Zadbajcie o kompetentnych barmanów, którzy oprócz odpowiednich umiejętności posiadają charyzmę, uśmiech i własny styl. Prowadząc obsługę barmańską bardzo często, serio, bardzo często nawiązywałem znajomości, które wychodziły poza imprezę. Goście często przyklejali się do baru, robiąc z nami zdjęcia, pytając o nasze miejsca pracy, by później mnie odwiedzić i wspominać przyjęcie przy smacznym napitku.
A to oznacza, że goście się świetnie z nami bawili.

Moją motywacją do napisania tego poradnika weselnego były też osobiste doświadczenia jako gość, kilku przyjęć weselnych. Nie mam w zwyczaju jakoś mocno krytycznie oceniać innych barmanów, bo wiem, że mój poziom umiejętności jest na tyle wysoki, że prawie zawsze sam sobie bym lepiej zrobił. Niestety to, co zazwyczaj dostawałem do picia, to był rozbój wieczorową porą. Rozumiem chłopaczków, którzy chcą sobie dorobić, ale niech popracują trochę nad swoimi umiejętnościami. W internecie jest masa poradników, kursów on-line, czy stacjonarnych kursów barmańskich. Jak ktoś nie potrafi nawet trzymać butelki pewnym siebie chwytem, zdecydowanie jest to zły znak. Co dopiero serwować poprawnie jakikolwiek drink ze SWOJEJ listy.


Najlepszy barman na wesele. Ja gdy byłem młodszy 🙂

Podsumowując.


Znaleźć dobrego barmana na wesele nie jest łatwo. Ważne, by spędzić z nim chwilę czasu na rozmowie, a także przetestować jego umiejętności.
Warto wsłuchać się w ofertę i sprawdzić na jakich składnikach będą pracować barmani. Koniecznie świeże soki owocowe, dobrej jakości alkohole, mniej chemicznych syropów i pseudo likierów.
Warto zapłacić więcej za ofertę z pełnym asortymentem również alkoholi, pod warunkiem, że będziecie mogli brać udział w ustaleniu listy produktów. Przypilnować na koniec pozostały alkohol i zadecydować, czy zostaje z Wami.

Oszczędzając na barmanach, oszczędzasz na swoich gościach weselnych.
Niższa cena = gorsze składniki = większy kac na drugi dzień.

Drodzy NOWOŻEŃCY, na koniec apeluje do Was:
Na swoim weselu bawcie się jak najlepiej i korzystajcie z usług barmanów. To jest Wasz dzień, pozwólcie sobie na beztroską zabawę. Do zobaczenia przy barze.


Dla Par, które zastanawiają się nad obcięciem kosztów swojego wesela, mam świetną propozycję!

Jeśli nie zdecydujesz się na Barmana na Weselu lub chcesz wzbogacić stoły weselne o wyjątkowy trunek, przedstawiam Wam świetny przepis na domową CYTRYNÓWKĘ. Możecie zrobić ją wspólnie, jest to maksymalnie jeden dzień (ciężkiej) pracy dla dwóch osób. Efektem może być kilka/kilkanaście litrów najlepszej cytrynówki pod słońcem. Możecie zrobić także pożegnalne prezenty w mini buteleczkach. Mój przepis jest sprawdzony przez wiele wykwintnych gardeł, dlatego śmiało korzystajcie z niego do woli.

Aby przejść do wpisu z MOIM FILMEM INSTRUKTAŻOWYM, KLIKNIJ W OBRAZEK

Lub przejdź bezpośrednio do filmu na Youtubie, klikając w ten tekst.


Ze swojej strony mogę nieodpłatnie i z dobrego serca zaproponować pomoc w odszukaniu „tych lepszych” barmanów. Jestem z Warszawy i współpracowałem z kilkoma bardzo rzetelnymi firmami weselnymi. Dlatego jeśli szukacie kogoś z województwa mazowieckiego lub sąsiednich, napisz do mnie krótką wiadomość ze sprecyzowanymi oczekiwaniami na maskabarmana@gmail.com. Jeśli będę potrafił, to pomogę.

Ps. Mam nadzieję, że ten artykuł dużo Wam rozjaśni w temacie szukania barmanów na swoje wymarzone wesele. Starałem się opisać wszystkie ważne aspekty w tym temacie. Nie jest to na pewno artykuł sponsorowany. Nie napisałem też go po to, żeby faworyzować lub oczernić konkretne osoby/firmy. Daje Wam najważniejsze zagwozdki pod rozwagę
i jednocześnie chce promować ludzi z pasją. Są barmani, którzy są warci każdej wydanej złotówki.
Życzę wszystkim, abyście trafiali tylko na takich.

Dodaj komentarz

Przewiń na górę